poniedziałek, 24 października 2011

Wartości prawicowe są wartościami pogańskimi!

“Postępowy” światopogląd w Nowym Testamencie

Jeśli dobrze zastanowimy się nad tym, jakie idee są zawarte w świętej księdze chrześcijan, czyli w Nowym Testamencie, to dojdziemy do wniosku, że nie mają one nic wspólnego ze światopoglądem prawicowym. Przyjrzyjmy się dokładnie temu, co czynił i postulował Jeszua - Jezus Chrystus. Główny bohater Ewangelii nie był propagatorem tradycyjnych, pogańskich wartości, takich jak honor, duma, wierność prawom przodków, niepodległość Ojczyzny czy troska o interesy własnego Narodu. Wręcz przeciwnie, był on zwolennikiem “postępowego” światopoglądu opartego na pokoju, tolerancji, równości, równouprawnieniu i uległości wobec sił ograniczających suwerenność państwa. Nasuwa się więc pytanie: czy religia chrześcijańska przystoi prawicowcom?


Wolność, równość i braterstwo

Jezus często szokował, a nawet bulwersował ludzi przywiązanych do tradycyjnych zasad moralnych. Spożywał posiłki z celnikami, rozmawiał z kobietami, domagał się poszanowania dla zwierząt, sprzeciwiał się osądzaniu innych osób oraz zgadzał się na posłuszeństwo cezarowi (okupantowi). Poza tym, sugerował, że wiara powinna być sprawą prywatną: krytykował tych, którzy publicznie manifestowali swoją religijność i zachęcał do modlitwy w ukryciu. Jeszua uważał, iż wszyscy ludzie powinni żyć w wolności, równości i braterstwie. Dziś podobne tezy głoszą liberałowie, socjaldemokraci, euroentuzjaści, kosmopolici i inni. Moim zdaniem, niemal każda organizacja lub partia lewicowa mogłaby się podpisać pod biblijnym stwierdzeniem: “Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wszyscy jedno jesteście”.


Litość nad kobietą upadłą

Czy przypominacie sobie scenę, w której do Chrystusa została przyprowadzona niewiasta przyłapana na cudzołóstwie? Faryzeusze, czyli konserwatyści, uważali, że kobietę tę należy surowo ukarać. Jezus odmówił wymierzenia ladacznicy sprawiedliwości, uzasadniając swoją decyzję tym, iż nikt nie jest bez grzechu. We współczesnych czasach podobnie postępują stowarzyszenia feministyczne, które wzywają do zrozumienia prostytutek, kobiet uprawiających seks poza małżeństwem, antykoncepcjonistek i aborcjonistek. Tak jak Jeszua nauczał, że nikogo nie wolno oceniać, tak feministki utrzymują, iż kobiet zabijających nienarodzone dzieci nie można nazywać “morderczyniami”.


Jezus wzywałby do tolerancji!

Powiedzcie sami: czy gdyby Chrystus żył w XXI wieku, to wykrzykiwałby radykalne hasła wymierzone w feministki, homoseksualistów, transseksualistów, mniejszości etniczne, obce państwa lub instytucje ponadnarodowe? Czy walczyłby z rozmaitymi używkami, skoro sam pił wino na weselu? Czy uczestniczyłby w długich, głośnych, ostentacyjnych, publicznych modłach na Krakowskim Przedmieściu? Ja myślę, że postępowałby odwrotnie, tzn. nawoływałby do tolerancji, integracji europejskiej, skromności, pokory i poszanowania inności oraz postulowałby wolność wyboru stylu życia. Jezus na pewno nie byłby po stronie konserwatystów, nacjonalistów, patriotów, antyfeministów i antydemokratów. Dlatego chce mi się śmiać, kiedy widzę, jak prawicowcy, również ci skrajni, odwołują się do religii chrześcijańskiej i lansują się na wiernych uczniów Chrystusa.


Ojczyzna i honor jako wartości antyczne

Przepraszam najmocniej, ale co prawicowość, szczególnie ta skrajna, ma wspólnego z treścią Nowego Testamentu?! My - patrioci, nacjonaliści, konserwatyści, antyfeminiści i antydemokraci - głosimy poglądy przeciwne do tych zawartych w Ewangelii. Cenimy sobie honor, tradycję, niepodległość Ojczyzny, interes narodowy i hierarchię społeczną, a przecież wymienione idee wywodzą się z pogaństwa! Tak, moi Kochani! Nasze prawicowe wartości są wartościami antycznymi!


Nie bójmy się pogaństwa!

Jeśli istnieje opcja polityczna, która realizuje - nawet nieświadomie - nauki Chrystusa, to jest nią umiarkowana lewica i część liberałów (chodzi o wolnościowców obyczajowych, a nie o korwinistów). My, prawicowcy, powtarzamy to, co kiedyś mówili poganie. Dlatego apeluję: nie bójmy się pogaństwa, bo to ono jest źródłem naszych idei! A ci, którzy twierdzą, iż prawicowość płynie z chrześcijaństwa, niech przestaną się wreszcie oszukiwać! Wiecie, ja jestem ateistką i nie wierzę w istnienie żadnego Boga. Lecz tym, którzy w Boga wierzą, mogę powiedzieć: jeśli Jezus obserwuje Ziemię, to oburza się na prawicę, a nie na lewicę.


Pieszczenie Palikotka za pomocą młotka

Lewicowcy i niektórzy liberałowie są bardzo nowotestamentowi, chociaż nie zawsze to sobie uświadamiają. Nam, prawicowcom, pozostaje już tylko ateizm, agnostycyzm lub pogaństwo. Swoją drogą, skoro lewacy są tacy chrześcijańscy, to powinni oni rozwieszać krzyże w miejscach publicznych, a nie żądać ich usunięcia. Januszu, nie gryź ręki, która Cię karmi! Januszu, nie podcinaj gałęzi, na której siedzisz! Januszu, Jezus Cię kocha! Januszu, nie lękaj się! Januszu, otwórz na oścież drzwi Chrystusowi! Januszu, zachęcaj swoich wyborców, żeby śpiewali “Bóg kocha mnie takiego, jakim jestem, raduje się każdym moim gestem. Alleluja, Boża radość mnie rozpiera, uuu, uuu, uuu, uuu” albo “Taki duży, taki mały może świętym być. Taki gruby, taki chudy może świętym być. Taki ja i taki ty może świętym być” [cytat z Arki Noego]! Hehehe, to takie moje pogańskie “pieszczenie Palikotka za pomocą młotka”…


Wyobraźnia nie zna granic

Przeprowadziłam pewien eksperyment myślowy. Zastanowiłam się, jak mogłoby wyglądać chrześcijańskie niebo, czyli miejsce, do którego trafiają osoby urzeczywistniające nauki Jezusa. Wyobraziłam sobie liberalną, demokratyczną monarchię, realizującą zasadę tolerancji, otwartości, równości społecznej etc. Skojarzenie z Holandią, Belgią, Norwegią, Szwecją i Hiszpanią było tak silne, że aż mnie zatkało! Właściwie, to zrobiło mi się słabo jak Frederowi z filmu “Metropolis”, w scenie, w której zobaczył on swojego ojca w towarzystwie Fałszywej Marii. Tak czy owak: wyimaginowałam sobie również piekło. Okazało się ono nieco podobne do Białorusi, Ukrainy i Rosji. Bez komentarza.


Kościół - nasz sprzymierzeniec?

Myślę, w niniejszym artykule udało mi się uzasadnić, dlaczego uważam chrześcijaństwo za idealną propozycję dla lewaków, a pogaństwo - za dobre wyjście dla prawaków. Jako że sama jestem prawaczką, nie będę już patrzeć na Kościół katolicki jak na swojego sojusznika. Oczywiście, można dyskutować o tym, czy KrK głosi dokładnie to, co jest napisane w Nowym Testamencie, czy krzewi własną ideologię. Nie zmienia to jednak faktu, iż katolicyzm wywodzi się z chrześcijaństwa, a chrześcijaństwo jest z natury lewicowe. Nie ja jedna tak sądzę, moi Drodzy. Profesor Maria Szyszkowska, która kandydowała do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, napisała na swoim blogu: “Chrześcijaństwo w swoich początkach było ruchem lewicowym”.


Od Narodowego Radykalizmu do Nacjonalizmu Pogańskiego

No cóż, jeśli ja, nacjonalistka, chcę być konsekwentna w swoim skrajnie prawicowym światopoglądzie, to nie mogę dłużej prezentować postawy klerykalnej, prochrześcijańskiej i prokatolickiej. Tym bardziej, że Kościół to instytucja ponadnarodowa z siedzibą w Watykanie - jeszcze do lat sześćdziesiątych łacińskojęzyczna. Nie chcę, żeby moja Ojczyzna była uległa wobec jakiegokolwiek obcego podmiotu! Domagam się pełnej suwerenności! Ogłaszam wszem i wobec, iż nie jestem już prokościelnym Narodowym Radykałem (NR), tylko Nacjonalistką Pogańską! Na koniec przytoczę pewien cytat: “Twój bóg został przybity do krzyża. Mój ma młot. Jakieś pytania?”.


Natalia Julia Nowak,
24 października 2011 r.

Brak komentarzy: