niedziela, 1 maja 2011

Kapitalistyczne Imperium Czerwonej Gwiazdy

"Czerwona gwiazda - obok sierpa i młota symbol
komunistyczny, spopularyzowany po rewolucji
październikowej na całym terytorium tworzącej
się Rosji Radzieckiej - późniejszego ZSRR.
Wraz z rozpowszechnianiem się wpływów
radzieckich w świecie, znak czerwonej gwiazdy
przyjmowały do swoich emblematów partie
komunistyczne na całym świecie, pojawiał się
też w godłach i na flagach państw realnego
socjalizmu (z wyjątkiem PRL i NRD)".

Źródło: Wikipedia.org


Istnieją ludzie, którzy uważają, że otaczająca nas rzeczywistość jest wypełniona symbolami masońskimi, satanistycznymi i okultystycznymi. Do takich ludzi należy Farhan Khan, młody muzułmanin z Wielkiej Brytanii, którego poglądy opisałam w artykułach “Farhan Khan i Zakon Iluminatów” oraz “Farhan Khan i Masońska Islamofobia”. Istnieją też osoby doszukujące się w teledyskach, filmach i tekstach piosenek nawiązań do tzw. kontroli umysłu (projektu Monarch, znanego także jako MK-ULTRA). Wśród nich są autorzy strony VigilantCitizen.com, o której wspomniałam w felietonie zatytułowanym “Pranie brudnych mózgów”.

Chociaż do poglądów Khana i publikacji Vigilant Citizen podchodzę z dużą ostrożnością, sprawiły one, iż zaczęłam uważniej przyglądać się otaczającym mnie znakom i symbolom. Dzięki temu zauważyłam, że w naszym codziennym życiu nieustannie pojawia się… czerwona gwiazda. A przecież czerwona gwiazda to znany na całym świecie symbol bolszewizmu, który nosili m.in. funkcjonariusze stalinowskiej policji politycznej, NKWD! Znak, o którym mowa, jest także obecny na aktualnej fladze Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (Korei Północnej).

Myliłby się ten, kto by powiedział, iż w XXI wieku czerwonymi gwiazdami otaczają się wyłącznie mieszkańcy państw komunistycznych i socjalistycznych. Tak się bowiem składa, że gwiazda w kolorze krwi jest stale obecna w krajach, które już odeszły od tych ustrojów albo nie wdrażały ich nigdy. Najśmieszniejsze jest jednak to, iż symbol bolszewizmu - ideologii opartej na nienawiści do własności prywatnej - pojawia się w logach i nazwach jak najbardziej prywatnych przedsiębiorstw! Aby się o tym przekonać, wystarczy wpisać do wyszukiwarki Google hasło “czerwona gwiazda” w różnych językach (np. angielskim - “red star”, niemieckim - “roter stern”, włoskim - “stella rossa”, hiszpańskim - “estrella roja”, holenderskim - “rode ster”, portugalskim - “estrela vermelha”, walijskim - “seren goch“).

Czerwona gwiazda jest zazwyczaj pięcio- lub sześcioramienna, występuje samodzielnie, aczkolwiek bywa, że pojawia się “w towarzystwie” innych takich gwiazd. Czasem stanowi ważny, rzucający się w oczy element kompozycji, innym razem jest mała, dyskretna i łatwa do przeoczenia. Nie zawsze posiada kontury, a jeśli już, to zwykle białe, żółte albo czarne. Często pojawiającym się substytutem czerwonej gwiazdy jest… biała gwiazda na czerwonym tle. Każdy, kto ma taką chęć, może się przekonać, iż gwiazdeczka “barwy zórz, barwy róż i krwi“ [cytat z Jopek i Maleńczuka] lub jej substytut widnieje:

- w logach zachodnich lokali gastronomicznych: Red Star Chinese Restaurant, Little Star Pizza, Red Star Pizza Cafe, Red Star Tavern, Lone Star Steakhouse, Red Star Revolutionary Pizza, Red Star Pizza, Stella Rossa Espresso Bars, The Red Star Bar & Grill

- w nazwie włoskiej pizzerii Stella Rossa Pizza Bar (logo tego lokalu nie zawiera czerwonej gwiazdy, ale “stella rossa” to w języku Berlusconiego “czerwona gwiazda”)

- w logach i nazwach dyskotek, zespołów muzycznych oraz firm zajmujących się popularyzacją muzyki: Red Star Digital Music, Red Star & Prestige, Reverb Nation, Red Star Sounds, Disco Devils, Red Star Institute, Red Star Radio, Star Club, Kypck/Kursk, Commandantes, Red Star Bullets

- w logach i/lub nazwach klubów sportowych: Red Stars Basketball Club, KK Crvena Zvezda, C.F. Estrella Roja de Santa Brigida, Perth Red Star Scooter Club, Chicago Red Stars, Roter Stern Vienenburg, FC Stella Rossa, Rode Ster Gingelom, Rode Ster Malinas, Gehandicaptensport Nederland, Esporte Clube Estrela Vermelha, Vila Nova Futebol Clube, Seren Goch Community Football Club, Red Star Hockey Club, Red Star Skateboards, Club Atletico Estrella Roja de Santiago del Estero

- w nazwie i logo meksykańskiej firmy przewozowej Estrella Roja, a co za tym idzie: na autobusach używanych przez tę firmę

- w nazwach firm odzieżowych: Red Star Jeans, Stella Rossa Clothing, Stella Rossa Leather Fashion

- w tytule piosenki “Red Stars” grupy The Birthday Massacre

- w nazwie i logo Red Star Poker

- w logo piwa Heineken

- w nazwie i logo firmy produkującej okulary przeciwsłoneczne: Red Star World Wear

- w nazwie londyńskiej firmy budowlanej: Stella-Rossa Contractors Ltd

- w nazwie i logo niemieckiej księgarni/antykwariatu: Roter Stern Buchhandlung Modernes Antiquariat

- w nazwie i logo grupy zajmującej się grafiką komputerową: Stella Rossa Design

- w nazwie i logo firmy specjalizującej się w product placement: Red Star Media sp. z o.o.

- w nazwie i logo firmy organizującej imprezy: Red Star Adventure

- w nazwie i logo firmy produkującej narty: Kneissl Red Star SC

- w nazwie i logo bratysławskiego hostelu: Red Star Hostel in Bratislava

- w nazwie chóru prowadzonego przez A. Bażałkina: Red Star

- w nazwie biura podróży: Red Star Travel Agency

- w nazwie i logo amerykańsko-chińskiej galerii sztuki: Red Star Press

- w nazwie firmy Red Star Holdings Ltd

- w nazwie belgijskiego muzeum: Red Star Line

- w nazwach i logach organizacji, partii oraz bojówek komunistycznych (to chyba oczywiste!)

I Hugo wie, gdzie jeszcze…

W niniejszym artykule nie będę pisać o tym, czy te przykłady, których jest prawie sześćdziesiąt, obrażają moje przekonania i godzą w poczucie dobrego smaku. Nie chcę jednoznacznie osądzać ludzi, którzy odpowiadają za wybór wymienionych nazw i projekty znaków firmowych. Dlaczego? Bo nie mam pewności, czy umyślnie nawiązali oni do tradycji bolszewickiej, czy zrobili to nieświadomie.

Dostrzegam jednak pewien problem. Otóż część „czerwonogwiezdnych” firm działa na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a w naszym kraju propagowanie komunistycznych (jak również faszystowskich i nazistowskich) symboli jest zakazane przez prawo. Pojawia się zatem pytanie, czy eksponowanie znaków firmowych tych przedsiębiorstw jest legalne. Warto także zapytać o sprawę ogólniejszą, iście filozoficzną. Czy loga firm zawsze mają charakter komercyjny, czy też mogą wyrażać treści głębsze - społeczne, polityczne, światopoglądowe? Gdzie leży granica między reklamą a wezwaniem do poważniejszych refleksji? I czy logo, np. opisywana w niniejszym artykule czerwona gwiazda może nam coś powiedzieć o samym przedsiębiorstwie lub jego władzach?

No i kolejna sprawa… Czy obecność w naszej rzeczywistości czerwonych gwiazd nie rani uczuć ludzi, którzy mają złe wspomnienia związane z komunistami? Czy ofiarom NKWD, UB, SB i MO, patrzącym na oczopieprzny szyld „Red Star”, nie przypominają się ponure chwile z przeszłości? Czy straszące w miejscach publicznych bolszewickie gwiazdy nie są kpiną z osób pokrzywdzonych przez „czerwonych”? Dlaczego nikt nie buntuje się przeciwko dołączaniu do znaków firmowych czerwonych gwiazd? Gdyby w logach różnych firm występowała swastyka, to przeciwnicy nazizmu z pewnością protestowaliby przeciwko takiemu stanowi rzeczy!

Jak to możliwe, iż bolszewickie symbole są rozpowszechnione nie tylko w państwach postkomunistycznych, ale również w tych, które komunizmu nigdy nie doświadczyły? Czy to świadczy o swoistej tęsknocie lub pociągu do totalitarnej ideologii? Dlaczego czerwona gwiazda najczęściej pojawia się w nazwach/logach klubów sportowych i podmiotów związanych z muzyką? Czy niektórzy sportowcy kojarzą komunizm z siłą i zwycięstwem, a część młodzieży uważa bolszewików za autorytety w kwestii buntu przeciwko porządkowi społecznemu? Skąd tak wiele lokali gastronomicznych wykorzystujących czerwoną gwiazdę?

Jak widać, po 1989 roku komunizm nie zniknął zupełnie z naszego życia. Jest on wciąż obecny w popularnym symbolu czerwonej gwiazdy - bez względu na to, czy ktoś go eksponuje świadomie, czy nie. Zarówno w Polsce, jak i za granicą istnieje wiele przedsiębiorstw, drużyn sportowych, zespołów muzycznych i innych tworów posługujących się gwiazdą w kolorze truskawek. Wypływa z tego faktu ciekawy wniosek. Otóż czerwona gwiazda to banał - rzecz wyświechtana i świadcząca o braku inwencji. Czy naprawdę chcemy używać czegoś tak nudnego i nieoryginalnego?


Natalia Julia Nowak,
30 kwietnia - 1 maja 2011 r.

Brak komentarzy: