wtorek, 6 kwietnia 2010

"Port w Niemczech" - wiersz na podstawie zdjęcia

OD AUTORKI:

Niniejszy wiersz jest inspirowany pewną fotografią, którą przez przypadek znalazłam w Internecie, wpisawszy do wyszukiwarki hasło “landscape”- “krajobraz”. Wiem o niej tylko tyle, że została wykonana gdzieś w Niemczech. Zdjęcie można zobaczyć na stronie:

http://images2.fanpop.com/images/photos/3900000/Germany-landscape-germany-3923254-1024-768.jpg





Po lewej, u dołu obrazka
Jest zieleń - soczysta i świeża.
Po prawej i nieco w oddali
Budynki, świątynia i wieża.

Zrobione są chyba z kartonu
Te domy czy też kamienice;
Tak małe się zdają ich dachy,
Tak drobne ich drzwi, okiennice.

Budynki - jak domki dla lalek,
Choć żaden z nich nie jest różowy.
Jest za to dom jeden żółciutki,
Tuż za nim zaś - pomarańczowy.

Świątynia ma ściany bielone,
Lecz dach - taki ciemny jak smoła.
Jest staw, jakaś wyspa i góry
Na prawo od tego kościoła.

Prócz tego, wysoka maszyna
Nazwana zabawnie żurawiem.
Tam pewnie jest port - widać statki
Jak w Gdańsku i Gdyni (no, prawie).

A w tle - same góry i drzewa,
Nad nimi unoszą się chmurki.
Te większe to chyba rodzice,
A mniejsze - synowie i córki.

U dołu jest niebo jaśniutkie,
Im wyżej - tym znacznie ciemniejsze.
Tak samo rośliny po lewej:
Raz ciemne, raz nieco jaśniejsze.

Po prawej, niemalże na skraju,
Nie nisko i też nie wysoko,
Powiewa germańska chorągiew,
Lecz raczej nie rzuca się w oko.

Zachwyca mnie ta fotografia,
Choć nie wiem, gdzie ktoś ją wykonał.
Kto zna nazwę miasta - niech powie,
Bo jestem nim mocno natchniona!

Brak komentarzy: